Re: Kara za wyjście z gry..
Gram na rankedach trochę czasu i sytuacje gdzie ktoś nie chciał mnie podnieść były może 2,3?
Musisz wziąć pod uwagę, że czasem podniesienie kogoś kto jest na widoku bądź gdy w pobliżu czai się drużyna przeciwnika nie jest mądrym rozwiązaniem, wtedy dla podniesienia jednego użytkownika ryzykujesz powodzenie "operacji". Różnica w grze na meczach rankingowych i zwykłych jest spora, zwłaszcza od golda w górę.
Na rankedach zawsze ( jeżeli to możliwe ) dobijasz przeciwnika od razu ( punkty i utrudnienie innym dalszej gry ) na zwykłym meczu starasz się powalić całą drużynę i wtedy ewentualnie dobijasz.
Może nie gramy w ten sam tytuł?
Co do przymusu obecności w grze po upłynieciu czasu odrodzenia to ma to swoje plusy i minusy.
Można dużo ciekawych taktyk zaobserwować, zdarzyło się, że jedna osoba ( bo 2 osoby obserwowały po śmierci ) doszła do 3 miejsca i dała nam sporo punktów.
Kary muszą być bo ludzie zaczną uprawiać samowolkę.
Teraz wyobraź sobie, że giniesz w 1 minucie meczu rankingowego i za następne dwie już możesz wyjść bo nikt Ciebie nie wskrzesił. Wychodzisz i dzieje się tak 3 razy pod rząd ( teoretycznie ).
I okazuje się, że te drużyny zajęły wysokie miejsca. W takiej sytuacji chciałbyś otrzymać punkty za ich pracę skoro dla Ciebie liczył się już następny mecz a nie ten, który opuściłeś?
Powinieneś spojrzeć na to z innej strony...
Pozdrawiam!