Wierszyk o tęsknocie za Cahillem
To już prawie 10 dni dni mija,
odkąd brakuje wielu Tima Cahilla,
a EA Sport chyba wcale się nie uwija,
chociaż na naprawę miała być chwila.
Choć EA_Kalina nam obiecywała,
że odpowiednia zawartość nam będzie dana,
to EA Sport nas wyrolowała
i FIFA jest ciągle lekko skopana.
Nie ma Cahila, nie ma Owairana,
sprawa chyba już jest przegrana.
Wyjdźmy na dwór, bo pogoda śliczna na dworze,
zamiast grać w Fifę przy telewizorze.
Szkoda, bo grało się całkiem miło,
dopóki nagród nie przydzieliło.
Chociaż nadzieja gasła, to w niej wytrwaliśmy
i po tygodniach paru się doczekaliśmy.
Tim Cahill wreszcie dany, wolej idealny –
już można będzie skończyć, a gracz kulturalny
chce z serca podziękować. Choć to długo trwało,
to najważniejsze jednak: w końcu się udało!
Azja i Oceania szybko dokończone,
więc teraz już możemy zdobyć Maradonę.