Dlaczego Nardvillain zmienia The Sims w horror
Uwaga redakcji: Nardvillain do perfekcji opanował sprawianie, że Simowie poczują się mniej komfortowo. Uwięzienie Simów w basenie, wpuszczenie w pętlę uzależnienia od tostów z serem – ten człowiek tworzy horrory wykraczające nawet poza granice naszej wyobraźni. W końcu zadaliśmy mu jedno proste pytanie: dlaczego? Oto jego odpowiedź.
A ile macie czasu? Rany, od czego by tu w ogóle zacząć…
Od zawsze lubiłem opowiadać historie. Jako dziecko wyobrażałem sobie najróżniejsze scenariusze i nagrywałem na kasety własny głos, bawiąc się zabawkami i figurkami.
Potem dzięki znajomemu zagrałem w The Sims.
Pomysł kontrolowania całej rodziny Simów wydawał się świeży i ekscytujący. Przypomniało mi to zabawę figurkami, ale miałem swobodę kierowania fabułą w cyfrowym świecie. Dzięki tej wolności moja wyobraźnia nie tyle się rozrosła, co… puściły jej hamulce.
Jako nastolatek oglądałem wszystkie serie klasycznych horrorów. Uwielbiałem dowiadywać się, jak złoczyńcy stali się złoczyńcami, a także poznawać straszne historie przez filtr mrocznej komedii.
Żyję chwilami, które sprawiają, że mówisz: „Rany, tego się nie spodziewałem” albo: „Kurczę, nie wierzę, że się z tego śmiałem… to mroczne”. To naturalnie przeniknęło do moich rozgrywek w The Sims.
Resztę już znacie.